SPOTKANIA Z... - NOWA KSIĄŻKA SŁAWOMIRA ZYGMUNTA / NEW BOOK BY SŁAWOMIR ZYGMUNT
60 fascynujących rozmów, jakie Sławomir Zygmunt przeprowadził z niezwykłymi ludźmi (m.in. Zdzisław Beksiński, Jerzy Duda-Gracz, Grażyna Szapołowska, Ewa Dałkowska, Barbara Sass-Zdort, Gustaw Holoubek, Roman Wilhelmi, Przemysław Gintrowski, Bogdan Chorążuk, Krzysztof Krauze.
Z WIATREM - NOWA PŁYTA SŁAWOMIRA ZYGMUTA / NEW ALBUM BY SŁAWOMIR ZYGMUNT
Wiosna bez papierosa
Zima musi minąć, taka jej natura. Idą ciepłe dni i wspaniałe odrodzenie natury. Dla naszego ciała to znakomity czas na oczyszczenie. Pierwsze, co możesz zrobić, to RZUCIĆ PALENIE! Tej wiosny na pewno się uda! Proponujemy wypróbować unikatową metodę. Polega na połączeniu starej medycyny (akupunktura) oraz specjalnych ćwiczeń stymulujących oczyszczanie się płuc.
Miłość na pełnym etacie
Wiosna to pora miłosna. Czas oczarowań i uniesień opisywanych kaskadami słów piosenek i wierszy.
Sam Peckinpah - ostatni straceniec Hollywoodu
Sam Peckinpah nakręcił 14 filmów. Był reżyserem kłopotliwym dla producentów, znanym z niedotrzymywania terminów, ostrego picia i niepohamowanego języka. A jednak jego nazwisko na trwałe weszło do historii kina.
Malta, Sliema, Mdina, Valletta, La Valletta, katamaran, zakon Kawalerów Maltańskich, święty Paweł z Tarsu, grota św. Pawła, katakumby, Błękitna Grota, maltańska szlachta, Maltańczycy, klify, Mnajdra, Hagar Qim, promenada, autobus, kierowcaMalta jest małą kropką na morzu. Miniaturką, taką jak piesek maltańczyk, który ponoć stąd pochodzi. Ale warto tu wpaść na dzień lub dwa. To kawał pięknej przyrody i historii. W końcu stolica Malty, Valletta, wzięła nazwę od nazwiska Mistrza słynnego Zakonu Kawalerów Maltańskich. O Malcie mówi się, że to największe muzeum pod gołym niebem. I najlepsze miejsce do nurkowania. 

Na Maltę postanowiłem popłynąć z Sycylii. I muszę szczerze powiedzieć, że ta podróż nie należy do najprzyjemniejszych. Odpływamy katamaranem (jest to rodzaj ślizgacza), który nie płynie tylko odbija się od fal posuwając się do przodu z dużą szybkością. Ponieważ płynąłem już raz katamaranem, wiem co mnie za chwilę czeka. Biorę dwa aviomariny. Większość pasażerów czuje się nieswojo. W środku, jak na ironię, pokazują na monitorach przygody Jasia Fasoli. Gdy katamaran rusza obserwuję ludzi. Pewna Amerykanka, zajadająca się ze smakiem jeszcze przed chwilą pizzą, robi się zielona na twarzy. Powoli wstaje ze swego miejsca i udaje się w wiadome miejsce. Po kilku minutach większość pasażerów zaczyna chorować. Ach, te cholerne katamarany. Początek wycieczki mało zachęcający.
Gdy dobijamy do Valletty jest blady świt. Po zejściu z katamarana na ląd pierwsze co rzuca mi się w oczy to ogromne, grube i wysokie mury fortyfikacji. Większość ludzi jest tak zmęczona, że nie zwraca w ogóle uwagi na śpiące miasto, gdy jedziemy busami do hotelu w Sliemie.
Jedna bardzo ważna uwaga: turysto nie musisz siedzieć na Malcie dwóch tygodni. Jeden tydzień ci z powodzeniem wystarczy, by wszystko zobaczyć, a i tak potem stwierdzisz, że właściwie to na dobrą sprawę wystarczyłyby ci cztery dni. Dlaczego tak krótko? Ano dlatego, że Malta ma 27 kilometrówMalta, Sliema, Mdina, Valletta, La Valletta, katamaran, zakon Kawalerów Maltańskich, święty Paweł z Tarsu, grota św. Pawła, katakumby, Błękitna Grota, maltańska szlachta, Maltańczycy, klify, Mnajdra, Hagar Qim, promenada, autobus, kierowca długości i 14 kilometrów szerokości.
Kiedy po śniadaniu udaję się nad morze przeżywam lekkie rozczarowanie: brzeg jest wysoki, kamienisty i wejście do wody nie jest zbyt bezpieczne, bo fale pędzące z dużą szybkością rozbijają się o skały. Obserwuję jak ze starego pomostu maltańskie dzieciaki skaczą do morza.

Valletta i katedra św. Jana
Valletta - stolica Malty leży naprzeciwko Sliemy, po drugiej stronie zatoki. Ze Sliemy można się dostać do stolicy tramwajem wodnym, promem lub autobusem. Decyduję się na autobus, gdyż musi on objechać całą zatokę mijając po drodze kolejne miejscowości. Dzięki temu więcej zobaczę. Mijane miejscowości właściwie można by nazywać dzielnicami, czy nawet osiedlami Malty. Na Wyspie obowiązuje ruch lewostronny, trzeba o tym pamiętać, by nie wpaść pod koła samochodu. Kierowca w koszulce z krótkimi rękawami i szortach sprzedaje bilety, gdy autobus, w charakterystycznych żółto-pomarańczowych barwach, jest pełny rusza w trasę, która kończy się w Vallettcie, niedaleko wielkiej bramy.
Valletta została wybudowana przez rycerzy zakonu św. Jana z Jerozolimy, nazywanych obecnie Kawalerami Maltańskimi. Po zwycięstwie nad Turkami w 1565 roku położono kamień węgielny. Malta, Sliema, Mdina, Valletta, La Valletta, katamaran, zakon Kawalerów Maltańskich, święty Paweł z Tarsu, grota św. Pawła, katakumby, Błękitna Grota, maltańska szlachta, Maltańczycy, klify, Mnajdra, Hagar Qim, promenada, autobus, kierowcaMiasto zostało wybudowane jako twierdza, strzegą go wysokie i grube mury. Ozdobą Valletty jest barokowa katedra św. Jana. Angielski pisarz, twórca „Ivenhoe’a”, sir Walter Scott, uznał ją za najpiękniejszy kościół jaki widział w życiu. Kontrowersyjny malarz Carravaggio spędził na Malcie kilka lat swego życia.
W Vallettcie są dwa targowiska, jeden to targ rybny, który kończy urzędowanie przed południem. Warto go odwiedzić chociażby po to, by zobaczyć przeróżne gatunki ryb i skorupiaków, o których nawet nam się nie śniło. Drugi to targ różności rozpostarty pod murami okalającymi miasto. Można na nim kupić wszystko, od staroci po ubrania. Malta słynie z produkcji dżinsów i koronek. Zwyczaj koronkarstwa powstał w XVI wieku.
Malta nie jest zbyt tania. Nie zapominajmy, że to wyspa i wszystkie towary trzeba na nią dostarczyć, a transport kosztuje.

Mdina, Rabat i święty Paweł

Mdina, to stara stolica Malty. Nie warto do niej jechać taksówką (i przepłacać). Najlepiej wsiąść do autobusu z dworca przy bramie w Malta, Sliema, Mdina, Valletta, La Valletta, katamaran, zakon Kawalerów Maltańskich, święty Paweł z Tarsu, grota św. Pawła, katakumby, Błękitna Grota, maltańska szlachta, Maltańczycy, klify, Mnajdra, Hagar Qim, promenada, autobus, kierowcaVallettcie. W ciągu 35 minut jestem na miejscu. Mdina znajduje się mniej więcej w środku wyspy, na wzgórzu. Z tarasu widokowego tuż przy kawiarni roztacza się wspaniała panorama na całą wyspę. Miasto jest niewielkie, wyłączone z ruchu drogowego. Otoczone murami, do środka wchodzi się przez zabytkowe bramy. Wewnątrz poruszam się krętymi, wąskimi uliczkami. Podziwiam wspaniałe balkony, cudnie zdobione drzwi z mosiężnymi kołatkami. Mieszkańców prawie wcale nie widać. Nic dziwnego, bo mieszka ich w Mdinie zaledwie 300 osób. Są to głównie potomkowie starej maltańskiej szlachty - najbogatsze rodziny na Wyspie. Natomiast sporo kręci się turystów. Co chwila mijają mnie bryczki konne z turystami. Powożący Maltańczycy nawołują chętnych do przejażdżki.
Tuż za murami Mdiny mijam willę gubernatora z czasów Cesarstwa rzymskiego, w której można Malta, Sliema, Mdina, Valletta, La Valletta, katamaran, zakon Kawalerów Maltańskich, święty Paweł z Tarsu, grota św. Pawła, katakumby, Błękitna Grota, maltańska szlachta, Maltańczycy, klify, Mnajdra, Hagar Qim, promenada, autobus, kierowcapodziwiać piękne freski i mozaiki, i wchodzę do miasta Rabat. Znajdują się tutaj katakumby oraz grota św. Pawła, który trafił na wyspę około 60. roku n.e. Płynący do Rzymu statek z więźniami na pokładzie rozbił się u wybrzeży Malty. Jednym ze skazanych był Paweł z Tarsu, czyli święty Paweł, Apostoł Narodów. Święty Paweł spędził na Malcie trzy miesiące, jako więźnia ulokowano go w grocie i na noc przykuwano do skały. Dziś znajduje się tu figurka świętego. Do środka wchodzę z grupą głośno zachowujących się turystów francuskich. Niestety, mimo napisów o zakazie palenia kilku z nich schodzi na dół paląc grube cygara. Na moją grzeczną uwagę Francuzi reagują nerwowo. Dopiero interwencja Maltańczyka pilnującego groty robi swoje - palący Francuzi wychodzą na zewnątrz.

Błękitna Grota

Następnego dnia autobusem udaję się w południową część wyspy, do Mnajdry i Hagar Qim, dwóch prehistorycznych osad, które powstały prawdopodobnie przed pięcioma tysiącami lat. Dzisiaj pozostało po nich jedynie wiele bloków kamiennych i kamieni. Mnajdra i Hagar Qim znajdują się niedaleko Błękitnej Groty, dlatego można te dwie rzeczy spokojnie Malta, Sliema, Mdina, Valletta, La Valletta, katamaran, zakon Kawalerów Maltańskich, święty Paweł z Tarsu, grota św. Pawła, katakumby, Błękitna Grota, maltańska szlachta, Maltańczycy, klify, Mnajdra, Hagar Qim, promenada, autobus, kierowcazwiedzić w ciągu jednego dnia. 

Schodzę na dół nad morze. Tam za kilka funtów kupuję bilet, wsiadam do łodzi i płynę do Błękitnej Groty. Grota często porównywana jest ze słynną Lazurową Grotą na Capri. Wybrzeża Malty często tworzą klify. W klifach tworzą się groty. Wyjątkowo malownicza jest właśnie Błękitna Grota, widoczna tylko od strony morza, z przejrzystą woda, koralowcami na brzegach i piękną formą skalną. Niesamowite odcienie błękitu woda zawdzięcza refleksom światła słonecznego.
Gdy idę szosą do przystanku autobusowego, co chwila mijają mnie taksówki, a młodzi kierowcy krzyczą po angielsku, żebym Malta, Sliema, Mdina, Valletta, La Valletta, katamaran, zakon Kawalerów Maltańskich, święty Paweł z Tarsu, grota św. Pawła, katakumby, Błękitna Grota, maltańska szlachta, Maltańczycy, klify, Mnajdra, Hagar Qim, promenada, autobus, kierowcawsiadał, bo do miasta strasznie daleko. Szukają jelenia. Idący przede mną ludzie nie wytrzymują i wsiadają do samochodu. Ja jednak doskonale wiem, że do osady, gdzie jest przystanek autobusowy jest zaledwie 300 metrów. Po półgodzinnej jeździe jestem w Sliemie. W moim hotelu, tak jak w wielu na Malcie, basen znajduje się na dachu. Można się ochłodzić, bo o pływaniu, ze względu na wielkość, nie ma co marzyć. 

Wieczorem idę na spacer. Na promenadzie nadmorskiej robi się gwarnie. Maltańczycy wychodzą na dwór, siedzą na ławeczkach i rozmawiają, kobiety plotkują, dzieci biegają w pobliżu, bawią się w berka, odbijają piłkę. W ten sposób Maltańczycy uwielbiają spędzać wolny czas.

Sławomir Zygmunt