SPOTKANIA Z... - NOWA KSIĄŻKA SŁAWOMIRA ZYGMUNTA / NEW BOOK BY SŁAWOMIR ZYGMUNT
60 fascynujących rozmów, jakie Sławomir Zygmunt przeprowadził z niezwykłymi ludźmi (m.in. Zdzisław Beksiński, Jerzy Duda-Gracz, Grażyna Szapołowska, Ewa Dałkowska, Barbara Sass-Zdort, Gustaw Holoubek, Roman Wilhelmi, Przemysław Gintrowski, Bogdan Chorążuk, Krzysztof Krauze.
Z WIATREM - NOWA PŁYTA SŁAWOMIRA ZYGMUTA / NEW ALBUM BY SŁAWOMIR ZYGMUNT
Wiosna bez papierosa
Zima musi minąć, taka jej natura. Idą ciepłe dni i wspaniałe odrodzenie natury. Dla naszego ciała to znakomity czas na oczyszczenie. Pierwsze, co możesz zrobić, to RZUCIĆ PALENIE! Tej wiosny na pewno się uda! Proponujemy wypróbować unikatową metodę. Polega na połączeniu starej medycyny (akupunktura) oraz specjalnych ćwiczeń stymulujących oczyszczanie się płuc.
Miłość na pełnym etacie
Wiosna to pora miłosna. Czas oczarowań i uniesień opisywanych kaskadami słów piosenek i wierszy.
Sam Peckinpah - ostatni straceniec Hollywoodu
Sam Peckinpah nakręcił 14 filmów. Był reżyserem kłopotliwym dla producentów, znanym z niedotrzymywania terminów, ostrego picia i niepohamowanego języka. A jednak jego nazwisko na trwałe weszło do historii kina.

CUDny kasztanowiec

Kiedyś rozmawiałam z człowiekiem, co pływa z rekinami. Z jakim zachwytem opowiadał o zwierzętach, których wszyscy się boją! Podobno rekiny mają wewnętrzny detektor, którym odczytują emocje, głównie strach (chyba w skórze, ale tego już dobrze nie pamiętam). Kiedy się boimy, to je prowokujemy. Jednak można do nich podpłynąć, i choć o przyjaźni, nawet szorstkiej, nie ma pewnie mowy, to nie trzeba zaraz do rekinów strzelać.


Mój rozmówca, o ile dobrze pamiętam inżynier, nie był skory do opowiadania co czuje, gdy tak pływa w sąsiedztwie tych drapieżników. Ale poza chęcią podniesienia sobie poziomu adrenaliny był tam też zachwyt, szacunek i wiedza. Można tak? Bez karabinu, harpuna, trąbienia i bigosu? Można. A jednak ciągle jest pełno facetów, co strzelając do zwierzęcia czują się mężczyznami. A czasem zdarzają się takie czubki, jak jeden uczestnik safari, który zaskarżył biuro podróży, bo nie ustrzelił w Afryce słonia z kłami, tylko jakiegoś wybrakowanego bez. Zapłacił i wymaga! Na szczęście sąd, w powykręcanym prawniczym języku, kazał mu się puknąć w głowę. Są jeszcze jakieś resztki sprawiedliwości na tym świecie.

Anna Ławniczak,
redaktor naczelna