SPOTKANIA Z... - NOWA KSIĄŻKA SŁAWOMIRA ZYGMUNTA / NEW BOOK BY SŁAWOMIR ZYGMUNT
60 fascynujących rozmów, jakie Sławomir Zygmunt przeprowadził z niezwykłymi ludźmi (m.in. Zdzisław Beksiński, Jerzy Duda-Gracz, Grażyna Szapołowska, Ewa Dałkowska, Barbara Sass-Zdort, Gustaw Holoubek, Roman Wilhelmi, Przemysław Gintrowski, Bogdan Chorążuk, Krzysztof Krauze.
Z WIATREM - NOWA PŁYTA SŁAWOMIRA ZYGMUTA / NEW ALBUM BY SŁAWOMIR ZYGMUNT
Wiosna bez papierosa
Zima musi minąć, taka jej natura. Idą ciepłe dni i wspaniałe odrodzenie natury. Dla naszego ciała to znakomity czas na oczyszczenie. Pierwsze, co możesz zrobić, to RZUCIĆ PALENIE! Tej wiosny na pewno się uda! Proponujemy wypróbować unikatową metodę. Polega na połączeniu starej medycyny (akupunktura) oraz specjalnych ćwiczeń stymulujących oczyszczanie się płuc.
Miłość na pełnym etacie
Wiosna to pora miłosna. Czas oczarowań i uniesień opisywanych kaskadami słów piosenek i wierszy.
Sam Peckinpah - ostatni straceniec Hollywoodu
Sam Peckinpah nakręcił 14 filmów. Był reżyserem kłopotliwym dla producentów, znanym z niedotrzymywania terminów, ostrego picia i niepohamowanego języka. A jednak jego nazwisko na trwałe weszło do historii kina.

niepłodność, plemniki, sperma, nasienie, leczenie niepłodności, pestycydy, ftalany, hormony, testosteron, adrenalina, kortyzol, stres, hormony stresu, selen, antyoksydanty, witaminy A, C, E, witamina A, witamina C, witamina E, banki nasienia, mrożenie nasienia, badanie nasienia, Nasz Bocian, Klinika InviMed, Przychodnia nOvum, Gameta, Provita, NOVOMEDICA, SALVE MEDICA, jakość spermy, cynk, płodność, alkohol, używki, marihuana, mikrobolid, ciąża, dzieci, telefon komórkowy, komórkaNajmniejsza komórka męskiego ciała. Mikrobolid, który mknie, by zderzyć się czołowo z jajeczkiem w ciele kobiety. Plemniki, ta wataha skondensowanej witalności, mają dziś coraz mniej potencji i ochoty do rywalizacji o nagrodę życia. Niedługo w większości krajów Europy trzeba je będzie chronić jak lasy deszczowe. W Polsce ok. 600 tysięcy mężczyzn ma problemy z płodnością. Dlatego Fundacja Nasz Bocian rozpoczęła społeczną kampanię edukacyjną „Najważniejsze słowo dla mężczyzny TATA”. Będzie trwała od 9 września do 30 listopada. W ramach tej akcji mężczyźni dostaną szansę bezpłatnego zbadania nasienia. Kiedy, mimo intensywnych starań przez rok, para nie zachodzi w ciążę, trzeba sprawdzić co się dzieje. Badaniom powinni się poddać jednocześnie i kobieta i mężczyzna. A panowie, już od dziś, powinni chronić swoje plemniki.


Pół miliarda tego drobiazgu z wielką głową i cienkim ogonkiem mieści się na łyżeczce od herbaty. Jak w modelowej porcji spermy, 4-6 ml, po 100 milionów plemników na mililitr. Ale dzisiaj tak nasyconych roztworów życia jest coraz mniej. Światowa Organizacja Zdrowia za normę przyjmuje już 20 milionów plemników na mililitr. Chyba zgodnie z maksymą, że wystarczy jeden, byle dziarski, by doszło do zapłodnienia. Tyle że plemniki, urodzeni fighterzy, zamiast pruć do celu z szybkością 45 kilometrów na godzinę, coraz częściej snują się jak senne kocury. Do tego wysiadają im autopiloty i mają problemy z nawigacją. Leniwym i zdezorientowanym plemnikom bardzo trudno pokonać dystans do komórki jajowej, porównywalny z przepłynięciem wpław Atlantyku. Kliniki leczenia niepłodności zapełniają się pacjentami. W Polsce to 1,3 miliona par. Po stronie kobiet  najważniejszym źródłem problemów są konsekwencje niezauważonych infekcji. Natomiast męskim kłopotem jest słabej jakości nasienie. Co się dzieje ze spermą? - pytają coraz głośniej naukowcy i lekarze. Odpowiedź być może przyniesie rozłożenie plemników na czynniki pierwsze, czyli białka, z których są zbudowane. Odkryto ich już ze 300, ale tylko kilka doczekało się opisania. Naukowcy wierzą, że to białka właśnie strzegą sekretu zarówno wyjątkowej energii i determinacji plemników jak i wszelkich zaburzeń. Liczą na rozwikłanie tajemnicy płci, ewolucji i płodności. Ale na razie ważniejsze jest, by dowiedzieć się dlaczego plemniki wielu mężczyzn są słabsze, mniej liczne i nie tak zadziorne jak kiedyś.


Podejrzani: ftalany i pestycydy
Wrogiem męskiej płodności są chemikalia powszechnie dziś stosowane. Pierwszy to ftalany, związki używane do produkcji plastiku, ale obecne też w kosmetykach. Mamy z nimi kontakt na co dzień – przenikają do wody z rur wodociągowych i plastikowych pojemników, są w folii do żywności oraz w plastikowych opakowaniach, poza tym w szamponach, dezodorantach, lakierach do paznokci, a nawet w perfumach. Ftalany, już te z organizmu matki  w okresie płodowym, obniżają produkcję testosteronu i demaskulinizują czyli zmniejszają męskość maleństwa jeszcze przed urodzeniem. Ftalany ze środowiska zakłócają produkcję testosteronu w organizmach dorosłych mężczyzn.

Drugi obwiniony to pestycydy – związki, które stosuje się do zwalczania najrozmaitszych organizmów, które są szkodnikami. Nie tylko na polu, z czym najczęściej się kojarzą, ale także w mieszkaniach, szpitalach czy magazynach. Pestycydy są źródłem estrogenów środowiskowych czyli substancji które działają tak, jak żeńskie hormony płciowe. Dostając się do organizmów mężczyzn zakłócają ich gospodarkę hormonalną. Feminizują panów, a pierwszym objawem takiej kreciej roboty jest właśnie coraz słabsze nasienie.


Podejrzanymi o osłabianie męskiej płodności są też laptop i komórka. Plemniki, jak pingwiny, lubią chłód. Najlepiej im się mnoży w temperaturze o 3-5 stopni Celsjusza niższej od ciepłoty ciała. A panowie lubią niepłodność, plemniki, sperma, nasienie, leczenie niepłodności, pestycydy, ftalany, hormony, testosteron, adrenalina, kortyzol, stres, hormony stresu, selen, antyoksydanty, witaminy A, C, E, witamina A, witamina C, witamina E, banki nasienia, mrożenie nasienia, badanie nasienia, Nasz Bocian, Klinika InviMed, Przychodnia nOvum, Gameta, Provita, NOVOMEDICA, SALVE MEDICA, jakość spermy, cynk, płodność, alkohol, używki, marihuana, mikrobolid, ciąża, dzieci, telefon komórkowy, komórkapracować z notebookiem na kolanach. Laptop nagrzewa się. Kiedy leży na udach, w bezpośrednim sąsiedztwie jąder podnosi także ich temperaturę. Nawet krótkotrwały skok w górę na termometrze może zaszkodzić plemnikom. Z wpływem telefonu komórkowego na jakość nasienia naukowcy mają większy kłopot. W badaniach wyszło im, że u mężczyzn, którzy korzystają z komórki 2-4 godzin dziennie ruchliwość plemników i ich zdolność przetrwania  spada o 30 procent, a ich średnia ilość na mililitr nie przekracza nędznych 50 milionów. Ale sami badacze zastanowili się, w jaki niby sposób trzymanie telefonu przy uchu mogłoby wpłynąć na parametry spermy. To noszenie aparatu w kieszeni spodni szkodzi plemnikom, ogłosili węgierscy naukowcy. Niewykluczone, że promieniowanie emitowane przez aparat uszkadza DNA. Amerykanie zaś przestrzegają, żeby nie wysyłać SMS-ów trzymając telefon w dłoni opartej na udzie blisko podbrzusza. To podobno też za bardzo podgrzewa jądra. Plemniki lepiej czują się w bokserkach niż obcisłych slipach, nie lubią dopasowanych spodni. Duszą się podczas długich godzin spędzanych w samochodzie czy za biurkiem. Wolą basen z chłodną wodą niż saunę.